Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2015

Ciasto kokosowe - pyszne i zdrowe!

Dzisiaj przepis, który sprawia, że moje odchudzanie jest pyszne! Mowa tutaj o cieście kokosowym, które cieszy zarówno oczy jak i kubki smakowe. Zajadam się nim nie tylko ja ale również P. który zdecydowanie nie jest zwolennikiem dietetycznego jedzenia :D

Ciasto kokosowe z owocami, inspirowane przepisem na Ciastka z mąki kokosowej - Kingi Paruzel. 

Potrzebne będą:
100 gram mąki kokosowej
50 gram wiórek koksowych
4 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka oleju kokosowego
Owoce do dekoracji – najlepiej sprawdzą się tutaj borówki z malinami
Opcjonalnie - 2 łyżki miodu

Wykonanie:
Blaszkę o średnicy 20 cm smarujemy łyżeczką oleju kokosowego, piec nastawiamy na 180 stopni, góra – dół z termoobiegiem.  W misce miksujemy jajka a następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki. Ciasto wylewamy do foremki i dekorujemy dużą ilością owoców. Jak pisałam wyżej dla nas połączenie borówek i malin w tym wypadku sprawdza się najlepiej. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. 20 min ( pieczemy ciasto do „suchego patyczka”). Wcinamy ze smakiem po ostudzeniu :)



Ciasto jest proste i szybkie w wykonaniu. Smakuje nawet lepiej drugiego dnia.  Polecam zdecydowanie!

środa, 15 lipca 2015

Chleb bananowy dla bezglutenowych :)

W zeszłym tygodniu zakupiłam mąkę gryczaną i kokosową i zastanawiałam się do czego by tu jąm użyć. Nie ukrywam, że o ile do kokosowej miałam dobre przeczucie to już do gryczanej nie koniecznie. Dlatego też zależało mi na tym aby eksperyment z tymi produktami był udany, żeby nie zraziła się do nich zaraz po pierwszym użyciu. Szczerze? Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! P. zajada się nim nie mniej chętnie jak każdym innym przysmakiem. Podczas gdy chleb piekł się w piekarniku zapach był tak przyjemny, że miałam nadzieję, że w smaku będzie chociaż w połowie tak dobry. Ale okazało się, że jest jeszcze lepszy. No to do dzieła!

Potrzebne będą:
80 gram mąki gryczanej
80 gram maki kokosowej
2 jajka
5 małych, dobrze dojrzałych bananów
1 łyżeczka sody oczyszczonej
Imbir i cynamon – ilość wedle uznania
Opcjonalnie – 2 łyżki miodu

Wykonanie:
Miksujemy banany z jajkiem, następnie dodajemy resztę składników i mieszamy aż będą tworzyć jednolitą masę. Ciasto wlewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, posypujemy cynamonem  (u mnie "keksówka") i wstawiamy na 35 minut do nagrzanego piekarnika (180 stopni, termoobieg).

I gotowe!


Ciasto wychodzi lekko wilgotne, dosyć słodkie o silnej nucie bananowej i delikatnie kokosowej. Zupełnie nie czuć mąki gryczanej. 

Na prawdę polecam :) 


wtorek, 14 kwietnia 2015

Moje propozycje na poranną fit przekąskę.

Dzisiaj krótko o tym co proponuje zjeść zanim wyjdziecie z domu. Pisałam Wam w poście Sukces mierzony w centrymetrach, że dzień zaczynam od napoju cytrynowo - imbirowego oraz od przekąski. Bardzo ważne jest aby do godziny po przebudzeniu zjeść pierwszy posiłek a ja rano nie mam ani czasu ani ochoty na śniadanie. Ale złapać, w trakcie szykowania się, coś na ząb - jak najbardziej. Pamiętajcie! Jeśli wychodzicie z domu na czczo zwiększa się prawdopodobieństwo, że sięgniecie po słodką przekąskę przed śniadaniem, która będzie dużo bardziej kaloryczna niż ta przygotowana w domu. Dodatkowo wygłodniały po nocy organizm zdąży już zgromadzić zapasy tłuszczu,  które bardzo ciężko jest zgubić. Tak więc do dzieła!
Tutaj muszę przyznać, że jestem dosyć monotematyczna, bo zazwyczaj zjadam wafla ryżowego z dodatkami. Jest to albo łyżeczka nisko słodzonego dżemu, albo łyżeczka miodu, no i moja ulubiona opcja...wafel ryżowy z łyżeczka masła orzechowego domowej roboty (tutaj znajdziecie mój przepis) i 3-4 plasterki banana. Zdarza mi się zamieniać wafel ryżowy na kromkę ciemnego chleba tostowego.


Ale generalnie pole do popisu jest większe. Ostatnio rozsmakowałam się też w jogurcie z owocami...ale...żebyście nie pomylili jogurtu owocowego z jogurtem z owocami :) Oczywiście mówię tu o połączeniu jogurtu naturalnego, nie słodzonego, z dodatkiem świeżych owoców lub owoców z mrożonki. W proporcjach wygląda to tak: 4 łyżki jogurtu plus owoce do wyboru - duża garść truskawek, malin lub jagód, lub pół jabłka albo banana, kiwi, pomarańczy lub grejpfruta. Czasami zamiast jogurtu zjadam tą samą ilość owoców w połączeniu z 80g kefiru. Dobrym połączeniem  jest też 50g białego sera, półtłustego z owocami do wyboru jak wyżej lub z łyżeczką miodu czy dżemu nisko słodzonego.




Generalnie, zasada jest prosta - chodzi o to, żeby przekąska była zdrowa i miała ok 90-110 kcal.  A dlaczego? Dlatego, że chcemy zmieścić się w przedziale 1500 - 1600 kalorii dziennie a jeszcze kilka pysznych rzeczy przed nami w ciągu dnia :) Poza tym, nie ma to być posiłek tylko oszukanie naszego organizmu i skuteczna pobudka.


Podane w poście proporcje mieszczą się w odpowiednim przedziale kalorii więc jeśli macie ochotę to korzystajcie z gotowej podpowiedzi. Oczywiście ja zjadam je rano, bo wynika to z mojego rozkładu dnia ale dla Was może to być inspiracja na przekąskę w ciągu dnia, tylko pamiętajcie...jedna dziennie :D
Podzielcie się też ze mną swoimi pomysłami na niskokaloryczną pobudkę!


wtorek, 28 października 2014

Masło orzechowe domowej roboty :)

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam masło orzechowe, mój ukochany również. Jest nie tylko smaczne ale i zdrowe. Niestety, kupione w sklepie to jedna wielka pomyłka i pułapka - najczęściej zawiera dodatkowe cukry, tłuszcze i nie wiadomo co jeszcze. Mam taką mądrą siostrzenicę, która zna się na tym lepiej i mogłaby wiele o tych zupełnie nie potrzebnych dodatkach opowiedzieć :)
Masło orzechowe domowej roboty jest bardzo smaczne a w rozsądnych ilościach pomaga spalić tkankę tłuszczową - oczywiście nie działa to jak środek - cud ;) tylko jest potrzebnym i bardzo wartościowym składnikiem różnorodnej diety. Więcej możecie przeczytać na stronach, które prowadzą osoby, wykształcone w tym kierunku. Ja się aż tak  nie znam to i mądrzyć  się nie będę :)
Natomiast zdecydowanie mogę Wam powiedzieć, jak zrobić takie masło w domu.

Potrzebne będą:
400-500 gram orzeszków ziemnych (ja kupuje w łupinach, także mamy trochę zabawy z obieraniem, 
ale wiem, że na pewno nie są one w żaden sposób przetworzone :) )
Szczypta soli
Łyżka syropu z agawy* (może to być również miód, cukier, lub każda inna substancja słodząca, która Wam odpowiada, chodzi o to żeby delikatnie przełamać smak ale nie dodawać niepotrzebnie kalorii)

Blender, najlepiej kielichowy, o naprawdę dobrej jakości nożach. 

I teraz uwaga, będzie ciężko:
Orzeszki wrzucamy do blendera i tak długo je mielimy aż zrobi się z nich masło - nie żartuje, orzeszki ziemne wypuszczają swój naturalny tłuszcz, który pozwala nam uzyskać konsystencje masła. I już prawie koniec. Jak uzyskamy zadowalającą nas gęstość, dodajmy szczyptę soli i łyżkę syropu, mieszamy jeszcze chwile 
i gotowe! Przechowuję je w słoiku, w lodówce - jest gotowe do smarowania zaraz po wyciągnięciu.


Można całość zblendować na gładką masę lub część orzeszków zostawić tylko lekko rozkruszonych, wtedy będzie lekko chrupkie. My najczęściej jemy masło orzechowe na tostach lub z waflami ryżowymi i bananem ale kombinacji jest wiele. Próbujcie i wybierzcie swoją ulubioną wersję.

PS. Czy jest większa przyjemność niż zjeść produkt własnej roboty zamiast ze sklepowej półki?:)

*